No i pojechały puszyste, staroniemieckie grubaski do nowych domków.
Astonek i Amaro znaleźli cudowne domki, pełne ciepła, troski i miłości. Obaj mają starsze „psie ciocie” i dzięki temu mają również czworonożnych przyjaciół do zabawy.

Aston, teraz Maradona, jest w Polsce i może zobaczymy się na jakiejś wystawie, nowa Pańcia nie mówi „nie” przygodom 🙂 Mieszkać będzie z piękną Evitą, suczką owczarka niemieckiego długowłosego i dwoma kotkami. Z pewnością nie będzie się nudził, nasz rozrabiaka pójdzie do psiego przedszkola 🙂

Amaro wyjechał bardzo daleko, aż do Francji, lecz nowi właściciele obiecali stały kontakt i zdjęcia. Już wiem, że podróż zniósł świetnie. Wariował na parkingach ku uciesze wszystkich obecnych a w domku, nowa psia ciocia (biały owczarek), szybko go zaakceptowała.

I zrobiło się trochę smutno … Przyjęłam je na świat i pomagałam Dakusi wychowywać. Można powiedzieć, że noski ucierałam i zmieniałam pieluchy 🙂 Cieszę się, że trafiły do tak wspaniałych, nowych domków i że będą otoczone taką miłością i troską jaką my je otaczaliśmy w naszym „Ramosowie”.