cztery rezolutne, szczeniaczkowe urwisy. Jak określić, opisać ogromną szczenięcą miłość? Wagą maluchów, ilością futerka? A może szybkością z jaką wybiegają mi na spotkanie. Radosnym popiskiwaniom, podskokom i lizaniu nie ma końca …

A każda dziewczyna jest inna …
Akme, bardzo terytorialna. Jeśli zajmie kanapę, żadna siła nie zmusi jej do zejścia, nie pozwoli też innemu czworonogowi zająć miejsca obok siebie 🙂 Jest najciemniej ubarwiona, najbardziej odważna i sprytna.
Arya , najjaśniejsza dziewczynka, lubiąca psoty i zabawy, to ona porywa buta Pańcia i rozpoczyna szaleńczą ucieczkę przed siostrami. Amber, to nasz niedźwiadek, największa i najcięższa z maluchów. Lubi pieszczoty i potrafi sama się o nie upomnieć 🙂
Akira o jasnym futerku w zimnym, srebrzystym odcieniu jest indywidualistką i gadułką. Spędza czas we własnym rytmie, no chyba że jest pora obiadu 🙂 wtedy socjalizuje się z siostrami przy misce.

Dzisiaj zmusiłam Pańcia, żeby pozował z grubasami na słoneczku, a jest już co dźwigać 🙂 13 kg z okładem, no Amber ma prawie 14 kg. Owczarki staroniemieckie są wprawdzie cięższe i większe od owczarków niemieckich, lecz te szczeniaczki są wyjątkowo duże.
Zrobiłam kilka zdjęć …