Wreszcie trochę słońca, a że skończyliśmy już 7 tygodni Pańcia wygoniła na „pole” i zaleciła toaletę przeprowadzić i, bez dyskusji, pozować.
… i pozowały pięknie, moje maluszki kochane. Nawet największy rozrabiaka i prowodyr wszelkich psot, Astonek, był w miarę grzeczny. Chyba podobał mu się plener wybrany do tej sesji zdjęciowej 🙂
Nasze szczeniaczki, owczarki staroniemieckie, rozwijają się prawidłowo. Są bardzo kontaktowe, wesołe i co najważniejsze – zdrowe. Akira zwana Waleczną to dziewczynka zapowiadająca się na dużą suczkę. Jest bardzo dzielna, ciekawie umaszczona. Akme, jej imię oznacza szczyt krytyczny czegoś, dla nas szczyt słodkości, choć potrafi chłopaków położyć na łopatki. Jest niezwykle odważna. Amber nie wygląda jak szczenię owczarka, raczej jak mały niedźwiadek 🙂 Nasza mała przytulanka. Arya to mała pięknisia, ma najjaśniejsze futerko, piękny rysunek brwi i najsłodszy pyszczek, w typie tatusia 🙂
Chłopcy stanowią team kontra dziewczyny. Aston o srebrzystym futerku i Amaro, potężne misie o potężnych łapkach. Są kopalnią pomysłów jak urozmaicić dzień pańciom 🙂
Nie boją się głośnych dźwięków, nie straszny im odkurzacz czy odgłos elektrycznej maszynki do mięsa. Najchętniej usypiają przy przebojach popularnej radiowej Trójki 🙂